Rynek samochodowy znów zaskakuje
Elektryki? Już nie tak modne. Klienci znów wybierają klasyczne auta spalinowe – wynika z najnowszego raportu Ernst&Young – EY Mobility Consumer Index. Co stoi za tym zwrotem?
Klasyka znów rządzi
Nowy raport EY Mobility Consumer Index pokazuje, że ponad połowa osób planujących zakup auta w najbliższych dwóch latach stawia na samochód spalinowy. To wzrost o 13 punktów procentowych w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Tymczasem elektryki tracą grunt – tylko 14% badanych deklaruje chęć kupna auta elektrycznego, co oznacza spadek o rekordowe 10 punktów.
Hybrydy także nie cieszą się wielką popularnością – planuje je wybrać 16% nabywców, czyli o 5 punktów mniej niż rok temu.
Dlaczego elektryki nie przekonują
Największe bariery? Zasięg, infrastruktura i koszty. Aż 29% ankietowanych boi się, że elektryk nie dowiezie ich do celu. Po 28% wskazuje na braki w sieci ładowania i wysokie koszty wymiany baterii.
Do tego dochodzą polityczne zawirowania – cofanie ulg, zmiany celów emisyjnych w USA i rewizja planów UE dotyczących zakazu rejestracji aut spalinowych w 2035 roku. W efekcie elektryki stały się tematem sporów, a nie wyborem pragmatycznym.
Spalinówki wciąż atrakcyjne
Prostsze, tańsze w utrzymaniu i dostępne od ręki – spalinowe auta wracają do łask. Na rynkach obu Ameryk, Europy i Azji wzrost popytu sięga 10–12 punktów procentowych.
Co ciekawe, nawet w erze cyfrowych sprzedaży 4 na 10 nabywców wciąż woli spotkać się z dealerem osobiście.
Czy to oznacza, że klasyka na świecie motoryzacji znów przejmuje stery? Wygląda na to, że tak – przynajmniej na razie.
…
źródło: motoryzacja.interia.pl
Dodaj komentarz