Gigant zaciska pasa. Co z pracownikami?
To może być jedna z największych restrukturyzacji w historii europejskiej motoryzacji. Volkswagen szykuje rygorystyczny program oszczędnościowy, a w centrum planów są nie tylko wyniki finansowe, ale też przyszłość zakładów i tysięcy miejsc pracy.
60 miliardów euro do 2028 roku
Jak przekazują niemieckie media, zarząd Volkswagena zapowiedział redukcję kosztów o 20 proc. do końca 2028 roku. W praktyce oznacza to cięcia rzędu około 60 mld euro (blisko 260 mld zł).
Przy rocznych kosztach operacyjnych sięgających 300 mld euro skala planu jest bezprecedensowa.
Program został przedstawiony w styczniu podczas wewnętrznego spotkania z menedżerami. Prezes Oliver Blume zapowiedział kompleksowy przegląd wszystkich obszarów działalności.
Zarząd nie wyklucza żadnego scenariusza, w tym zamykania nierentownych fabryk. Celem jest poprawa wyników finansowych.
Chiny i USA ciągną wyniki w dół
Powyższe działania są reakcją na pogarszającą się sytuację na kluczowych rynkach.
W Chinach sprzedaż Volkswagena spadła w ostatnim roku o około 8 proc. To szczególnie dotkliwe, bo Państwo Środka odpowiada za ponad jedną trzecią globalnej sprzedaży grupy. Lokalni producenci aut elektrycznych coraz skuteczniej konkurują ceną i technologią.
W Ameryce Północnej spadek wyniósł 10,4 proc. Na wyniki w USA wpływają cła importowe, ograniczone dopłaty do elektryków oraz wysokie koszty kredytów. Rosnąca konkurencja producentów azjatyckich dodatkowo zaostrza presję cenową.
Koncern zmaga się też z wysokim zadłużeniem – w sumie to około 260 mld euro. Istotną część stanowią finansowania i leasingi udzielane klientom przez Volkswagen Financial Services.
Agencja S&P obniżyła perspektywę ratingu spółki do negatywnej, co oznacza rosnące ryzyko finansowe.
Zwolnienia i napięcia z radą pracowniczą
A co z pracownikami? Według nieoficjalnych informacji do 2030 roku może zniknąć kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy w całej grupie.
Redukcje mają objąć głównie administrację i struktury pośrednie, ale nie wyklucza się także zmian w produkcji.
Rada pracownicza sprzeciwia się zamykaniu zakładów, powołując się na porozumienie z 2024 roku, które wykluczało likwidację fabryk. Nie wiadomo jednak, czy zapisy te pozostaną w mocy.
W marcu odbędą się wybory do rady zakładowej. Dopiero po nich mogą zapaść kluczowe decyzje dotyczące restrukturyzacji.
Europejska motoryzacja w punkcie zwrotnym
Volkswagen nie jest wyjątkiem. Cała europejska branża motoryzacyjna mierzy się z kosztowną transformacją – równoległym rozwojem platform elektrycznych, utrzymaniem oferty aut spalinowych i inwestycjami w oprogramowanie.
Choć w 2025 roku koncern poprawił udziały w Europie i Ameryce Południowej, nie zrekompensowało to strat w Chinach i USA.
W Niemczech marki grupy dominują w sprzedaży elektryków, jednak nie przekłada się to na wyraźną poprawę rentowności.
Dla Volkswagena najbliższe lata mogą okazać się testem, który zdecyduje o pozycji koncernu w nowym, coraz bardziej konkurencyjnym układzie sił globalnej motoryzacji.
źródło: motoryzacja.interia.pl // foto: materiały prasowe Volkswagen
Dodaj komentarz