Pobieranie
W celu poprawy pracy, proszę zmienić przeglądarkę na google CHROME, FIREFOX, OPERA lub Internet Explorer.

Szczegóły bloga

Szpiedzy na kółkach?

Szpiedzy na kółkach?

Eksperci ostrzegają: inteligentne samochody, zwłaszcza produkcji chińskiej, mogą stać się narzędziem inwigilacji, cyberataków, a nawet sabotażu. Jak realne jest to zagrożenie i czy da się przed nim obronić?

Na polskim i europejskim rynku przybywa tzw. inteligentnych samochodów – pojazdów wyposażonych w zaawansowane systemy komputerowe, kamery, czujniki i technologie łączności. Jak wynika z raportu Ośrodka Studiów Wschodnich „Smartfony na kółkach”, auta te zbierają ogromne ilości danych: skanują otoczenie, śledzą lokalizację, komunikują się z infrastrukturą drogową i przesyłają informacje w czasie rzeczywistym.

Samochód jak mobilna sieć czujników

– To w istocie gigantyczna platforma sensorów dalekiego zasięgu – tłumaczy Michał Bogusz z Zespołu Chińskiego OSW. Jak podkreśla, jeden pojazd zbiera dane o trasach, otoczeniu i sieciach, z którymi się łączy, a kilkanaście takich aut może stworzyć gęstą sieć czujników sterowanych jednym systemem. To rodzi poważne pytania o cyberbezpieczeństwo – nie tylko kierowców, lecz także całych państw.

Dwa główne zagrożenia: cyberataki i wywiad

Dr Agnieszka Rogozińska, ekspertka ds. zagrożeń hybrydowych i bezpieczeństwa narodowego, wskazuje na dwa kluczowe obszary ryzyka. Pierwszy to cyberbezpieczeństwo – możliwość przejęcia kontroli nad pojazdem lub jego systemami. Drugi, jeszcze groźniejszy, dotyczy wywiadu i inwigilacji.

– Inteligentne auta mają nieograniczony dostęp do danych geoprzestrzennych i sensorycznych, które mogą posłużyć do mapowania infrastruktury krytycznej, obiektów wojskowych czy zakładów przemysłowych – ostrzega ekspertka. Nagrania audio i wideo oraz dane lokalizacyjne trafiają często do chmur zarządzanych przez podmioty spoza Europy, poza realną kontrolą państw UE.

Dane, których nie widać, a które wyciekają

Proces zbierania informacji odbywa się zazwyczaj bez wiedzy użytkownika. Jak zaznacza Rogozińska, brak jasnych regulacji prawnych w Europie utrudnia służbom dostęp do danych i ocenę potencjalnych działań wywiadowczych producentów. Istnieje też ryzyko, że informacje te mogą być wykorzystywane w ramach współpracy Chin z Rosją, co zwiększa zagrożenie geopolityczne.

Chiński wzór i europejska luka

Zdaniem ekspertki Europa powinna sięgnąć po rozwiązania stosowane już w Chinach. Od 2021 roku wprowadzane są tam restrykcje dotyczące danych wrażliwych, a pojazdy – w tym m.in. Tesle – poddawane są rygorystycznym testom bezpieczeństwa.

Jednym z możliwych kroków byłby zakaz wjazdu chińskich samochodów do stref w pobliżu infrastruktury krytycznej, takich jak lotniska czy jednostki wojskowe. – To rozwiązanie prewencyjne, ale wymaga solidnych podstaw prawnych, by nie zostało uznane za walkę z konkurencją – zastrzega Rogozińska.

„Szpiedzy na kółkach” czy przesada?

Nie wszyscy eksperci podzielają te obawy. Maciej Pertyński, juror konkursu World Car of the Year, zwraca uwagę, że skupianie się wyłącznie na chińskich samochodach jest uproszczeniem. – Korzystamy z urządzeń produkowanych w Chinach na co dzień: smartfonów, kamer, komputerów. Nawet wiele Tesli powstaje w chińskich fabrykach – podkreśla.

Jego zdaniem prawo nie zawsze nadąża za technologią, a przepisy, których nie da się wyegzekwować, są nieskuteczne. – Bronią może być wszystko. Nie uchronimy się przed tym całkowicie – mówi.

Gdy technologia staje się bronią

Pertyński przypomina przykład z Rosji, gdzie setki samochodów Porsche zostały zdalnie unieruchomione po decyzji producenta o zaostrzeniu blokad systemowych. To dowód, że nowoczesne auta – niezależnie od kraju pochodzenia – mogą stać się narzędziem nacisku lub sabotażu.

Ostrzeżenia z USA i Europy

Obawy dotyczące „samochodów połączonych” nie są nowe. We wrześniu 2024 r. amerykański Departament Handlu opublikował dokument będący podstawą ograniczeń w imporcie chińskich technologii motoryzacyjnych. Podobne raporty powstały w Szwecji i Wielkiej Brytanii, gdzie analitycy wprost ostrzegają przed „elektrycznymi autami szpiegowskimi”.

Jak się chronić?

Z analiz międzynarodowych ośrodków wynika jedno: nowoczesne samochody stają się „zbiornikami danych na kołach”. Ochrona przed nimi wymaga nie tylko świadomości użytkowników, ale też spójnych regulacji, monitoringu i współpracy służb. – Stoimy u progu nowych, wielowymiarowych zagrożeń – podsumowuje dr Rogozińska – i musimy nauczyć się reagować, zanim „szpiedzy na kółkach” staną się codziennością.

źródło: PAP/wm.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie komentarze

Na górę