Szturmują polski rynek. Tempo jest niesamowite
Statystyki sprzedaży nowych aut zmieniają się szybciej, niż można było przewidzieć, a dynamika wzrostu kolejnych marek zaskakuje nawet analityków. Kto dyktuje tempo w branży motoryzacyjnej nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie?
Chińskie samochody zyskują w Polsce na popularności – kierowcy oczekują dobrej ceny, bogatego wyposażenia i szybkiej dostępności – a modele z Chin właśnie to im oferują. Do tego dochodzi nowoczesny design i jakość wykonania, która przestała odstawać od europejskiej. Wszystko to sprawia, że dla coraz większej liczby Polaków wybór samochodu „made in China” staje się pragmatyczną i rozsądną decyzją.
Dwa razy więcej chińskich marek w trzy lata
Jak informuje Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, w październiku 2025 r. chińskie samochody odpowiadały za 6,8 proc. ogółu rejestracji nowych samochodów
– Polska awansowała na 2. miejsce w Europie pod względem dynamiki wzrostu udziału marek chińskich (wśród 35 monitorowanych rynków). Do końca października w rankingu marek było już 25 z Państwa Środka – przekazuje Wojciech Drzewiecki, prezes IBRM Samar, cytowany przez portal motoryzacja.interia.pl.
Rachunek jest prosty – w niecałe trzy lata liczba chińskich marek motoryzacyjnych obecnych w Polsce podwoiła się i wbrew pozorom, jak wskazuje Drzewiecki, nie chodzi tylko o samochody elektryczne. Prezes IBRM Samar zauważa, że w salonach dominują modele benzynowe i hybrydowe, a elektryki pozostają jednym z elementów strategii wdrażanym tam, gdzie jest odpowiednia infrastruktura i stabilny popyt.
Drzewiecki cytowany przez motoryzacyjny portal Interii, wyjaśnia, że Chińczycy poświęcają bardzo dużo czasu na analizę poszczególnych rynków i na podstawie jej wyników dostosowują do nich swoją ofertę. To sprawia, że potrafią wykorzystać każdą okazję.
Różnice widać na przykład w danych rejestracji całej Europy i samej Polski. W pierwszym przypadku ponad 34% chińskich aut, na które decydują się klienci to elektryczne pojazdy bateryjne, później są samochody benzynowe – 24%, hybrydy plug-in – 20,5% i klasyczne hybrydy – 18%. W Polsce podział ten wygląda następująco: samochody benzynowe – 60%, hybrydy plug-in – 17%, klasyczne hybrydy – 11%.

MG, Omoda i Jaecoo pną się w rankingach
Liderem chińskich aut na polskim rynku jest MG – na koniec października sprzedaż tej marki wynosiła 11 781 rejestracji. Drugie miejsce zajmuje Omoda (ponad 6 081 rejestracji), a ostatni na podium jest Jaecoo (4 961 rejestracji).
W pierwszej piątce znalazły się też BYD (4 420) i BAIC (3 776).
Jeśli chodzi o najczęściej kupowane w Polsce nowe auta, to wygrywa Kia Sportage (6 679 rejestracji), Toyota C-HR (5 791) i Toyota Yaris Cross (2 968).
W pierwszej dziesiątce nie zabrakło też wspomnianej chińsko-brytyjskiej marki MG i jej MG HS (miejsce 6. – 3 665 rejestracji) i MG ZS (miejsce 10. – 292 rejestracje).
W ujęciu ogólnym MG zajmuje w Polsce 14. pozycję w rankingu rejestracji – wyprzedza więc znane marki takie jak Nissan, Peugeot, Opel, Citroen i Suzuki. Omoda (21. pozycja) i Jaecoo (22. pozycja) wyprzedzają już za to Mazdę, Hondę i Teslę.
Nissan, Tesla i Mazda w tyle
Jeżeli zaś chodzi o Europę, prym wiedzie SAIC (właściciel marki MG) – od początku 2025 roku sprzedaż tego koncernu na terenie Europy przekroczyła 250 tys. egzemplarzy. Gorszy wynik zanotowały marki takie jak Nissan, Tesla, Suzuki czy Mazda.
Na drugim miejscu w Europie wśród chińskich marek jest BYD, a wchodzące na rynek Omoda i Jaecoo już wyprzedziły marki takie jak Alfa Romeo i Honda.
Kto nieprzerwanie króluje w Europie? Grupa Volkswagen, która szczyci się imponującym wynikiem prawie 3 milionów nowych aut sprzedanych na Starym Kontynencie (sama marka Volkswagen – 1,14 mln). Chociaż i Volkswagen stawia ostatnio na Chiny, o czym pisaliśmy tutaj.
A czy chińskiej konkurencji obawia się szef BMW? Sprawdź tutaj.
.
Dodaj komentarz