To koniec? Taksówki znikają z ulic
Tradycyjne taxi przegrywają walkę o klienta. W Polsce działa dziś już tylko około 49 tys. firm taksówkarskich – najmniej od 15 lat. W ciągu sześciu lat z rynku zniknęło ponad 22 tys. podmiotów, a tempo upadków wyraźnie przyspiesza. Wszystko wskazuje na to, że to nie chwilowy kryzys, lecz trwała zmiana rynku.
Pięć firm dziennie znika z rynku
Z analiz Dun&Bradstreet, przygotowanych dla „Rzeczpospolitej”, wynika, że rynek tradycyjnych taksówek kurczy się w alarmującym tempie. W 2019 roku w Polsce działało jeszcze około 71 tys. firm taxi. Dziś jest ich już tylko 49 tys., co oznacza spadek o ponad 30 proc.
Tylko w 2025 roku z rynku znikało średnio pięć firm dziennie. Co istotne, w drugiej połowie roku tempo likwidacji działalności wyraźnie wzrosło. Dla wielu kierowców był to moment, w którym prowadzenie taxi przestało się po prostu opłacać.
Koszty zjadają zyski kierowców
Branża taxi jest wyjątkowo wrażliwa na wzrost kosztów stałych. Samochód to podstawowe narzędzie pracy, a jego intensywna eksploatacja oznacza szybkie zużycie, częste wizyty w serwisie i wysoką amortyzację.
Do tego dochodzą rosnące ceny paliwa, ubezpieczeń, części zamiennych, podatki oraz koszty pracy. Efekt? Jak pokazują dane Dun&Bradstreet, aż 43 proc. firm taxi znajduje się dziś w słabej kondycji finansowej, a kolejne 24 proc. w bardzo złej. Oznacza to, że niemal co druga firma balansuje na granicy opłacalności lub już generuje straty.
Aplikacje wygrywają ceną i skalą
Zdaniem Tomasza Starzyka, eksperta Dun&Bradstreet, kluczowym czynnikiem wypychającym tradycyjne taxi z rynku jest konkurencja ze strony globalnych platform aplikacyjnych. Usługi realizowane przez aplikacje bywają nawet czterokrotnie tańsze niż przejazdy klasyczną taksówką.
Różnice wynikają z zupełnie innego modelu działania. Aplikacje stosują dynamiczne ceny, elastyczne formy współpracy z kierowcami i przerzucają część kosztów na osoby wykonujące kursy. Dla pasażera rachunek jest prosty: ta sama trasa, podobny czas przejazdu, a cena wyraźnie niższa.
Jeśli obecne trendy się utrzymają, tradycyjna taxi może stać się usługą niszową – droższą, bardziej formalną i opartą na stałych stawkach. Pytanie tylko, czy to wystarczy, by zatrzymać dalszy odpływ firm z rynku. Bo wszystko wskazuje na to, że era klasycznych taksówek właśnie dobiega końca.
źródło: Rzeczpospolita, motoryzacja.interia.pl; zdjęcie: Beata Szymańska/archiwum GO
Dodaj komentarz