Toyota GR GT robi wrażenie. Tak samo jak jej cena
Dopiero co miał premierę, a nowy GR GT już pokazuje, że nie jest zwykłym autem. To supersamochód zaprojektowany od podstaw z myślą o kierowcy – każdy detal łączy ekstremalną dynamikę z pełną kontrolą nad pojazdem.
To kierowca jest tutaj najważniejszy – ta myśl przyświecała projektantom modelu GR GT – niewątpliwie założenie udało im się zrealizować. Każdy detal tego samochodu został zaprojektowany z myślą o maksymalnej dynamice i komforcie kierowcy.
Pod maską GR GT kryje się hybrydowy napęd łączący nowoczesny, 4-litrowy silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem i silnik elektryczny. Układ generuje co najmniej 650 KM i 850 Nm. Przy masie 1750 kg daje to świetny wynik 2,7 kg na 1 KM – osiągi charakterystyczne dla samochodów z najwyższej ligi supersamochodów. GR GT rozpędza się powyżej 320 km/h i choć nie ma co do tego oficjalnych informacji, przyspieszenie do setki powinno wynosić około 3 sekund.

Co ciekawe, wydech auta został zaprojektowany tak, by kierowca mógł „słyszeć” każdy etap pracy silnika – mowa tu więc klasycznym supersamochodowym feedbacku.
Twórcy GR GT skupili się na trzech kluczowych elementach: nisko położonym środku ciężkości, lekkiej, a jednocześnie sztywnej konstrukcji oraz doskonałej aerodynamice.
Po raz pierwszy w Toyocie zastosowano całkowicie aluminiową ramę nadwozia, co pozwoliło utrzymać niską masę przy maksymalnej sztywności. Maska i dach powstały z kompozytu wzmacnianego włóknem węglowym (CFRP).
Całkowitą wysokość auta i pozycję kierowcy obniżono maksymalnie, a zastosowanie układu napędowego z silnikiem z przodu i napędem na tylne koła oraz optymalne rozmieszczenie ciężkich podzespołów jeszcze bardziej stabilizuje środek ciężkości.
Jak tłumaczy Toyota, środki ciężkości kierowcy i samochodu zostały zbliżone, aby wzmocnić „poczucie jedności między samochodem a kierowcą” i ułatwić prowadzenie auta na granicy jego możliwości.
Wnętrze GR GT jest dwuosobowe, zgodne z zasadami ergonomii i zaprojektowane bez kompromisów. Fotel kierowcy osadzono ekstremalnie nisko, kierujący staje się dzięki temu częścią środka ciężkości.

Wszystko jest tu podporządkowane funkcjonalności – przyciski i przełączniki związane z prowadzeniem auta znajdują się tuż przy kierownicy, a wskaźniki i ekrany informacyjne zostały tak rozmieszczone, by zapewnić maksymalną czytelność i intuicyjną obsługę, zarówno na torze, jak i w codziennym użytkowaniu.
Ile kosztuje Toyota GR GT? W internecie aż huczy od spekulacji na temat ceny tego superata. Jedno jest pewne – mowa o segmencie premium, więc będzie wysoka. Ci, którzy zdecydują się poczuć prawdziwą moc wyścigowej technologii za kierownicą GR GT, będą musieli sporo zapłacić.

Toyota GR GT zadebiutowała razem z wyścigową odmianą GR GT3


Zdjęcia: Toyota
Dodaj komentarz