Pobieranie
W celu poprawy pracy, proszę zmienić przeglądarkę na google CHROME, FIREFOX, OPERA lub Internet Explorer.

Szczegóły bloga

Coraz trudniej sprzedać auto. Coś się zmieniło

Coraz trudniej sprzedać auto. Coś się zmieniło

To wyjątkowa sytuacja i wszystko wskazuje na to, że nie jest przypadkowa. Sprzedający coraz częściej muszą obniżać ceny, a samochody dłużej czekają na kupców. Dane z ostatnich miesięcy pokazują wyraźny zwrot — do Polski trafia mniej aut z importu niż wcześniej. Na rynku pojawił się nowy czynnik, który może zmieniać decyzje kierowców.

Największy spadek od lat

Import używanych samochodów osobowych i dostawczych do Polski wyraźnie hamuje. W styczniu 2026 roku sprowadzono nieco ponad 64,3 tys. pojazdów, czyli aż o 16,4 proc. mniej niż rok wcześniej. To najniższy wynik od trzech lat i jednocześnie czwarty miesiąc z rzędu, w którym odnotowano spadek.

Średni wiek importowanych aut osobowych wyniósł 12,2 roku. Największy spadek dotyczył samochodów w wieku 6–10 lat – aż o 20,9 proc. rok do roku. Wzrost zanotowała tylko jedna kategoria – auta młodsze niż dwuletnie, których liczba zwiększyła się o 1 proc.

To wyraźny sygnał, że struktura rynku zaczyna się zmieniać.

Chińskie auta zmieniają reguły gry

Eksperci wskazują kilka przyczyn tej zmiany. Jedną z najważniejszych jest rosnąca dostępność nowych samochodów w atrakcyjnych cenach.

– Po czwarte, coraz bogatsza oferta atrakcyjnych cenowo samochodów nowych z Chin sprawia, że część klientów prywatnych rezygnuje z zakupu auta używanego na rzecz nowego pojazdu – mówi „PB” Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

Na rynek trafia również coraz więcej młodych aut pokontraktowych, a spadek cen nowych pojazdów automatycznie wpływa na ceny samochodów używanych.

Znaczenie mają także zapowiedzi rozszerzania stref czystego transportu w kolejnych miastach. Starsze auta mogą w przyszłości mieć ograniczony wjazd do centrów, co zniechęca część kupujących.

Ceny spadają, a auta czekają na kupców

Efekty widać już w statystykach sprzedaży. Rynek wyraźnie przechyla się na korzyść kupujących.

Średnia cena sprzedanego samochodu spadła w styczniu do nieco ponad 50,4 tys. zł, czyli o 1066 zł mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie wydłużył się czas sprzedaży – z 46 do 48 dni.

To oznacza, że auta dłużej czekają na nabywców, a sprzedający muszą coraz częściej obniżać ceny.

Niemcy wciąż numerem jeden, ale też ze spadkiem

Najważniejszym kierunkiem importu pozostają Niemcy. W styczniu sprowadzono stamtąd ponad 33,5 tys. pojazdów, co stanowi 52,1 proc. całego importu. To jednak również spadek – o 15,8 proc. rok do roku.

Na kolejnych miejscach znalazły się Francja, USA i Belgia. Spadki odnotowano jednak praktycznie wszędzie. Największe w Japonii – o 42,2 proc., Szwecji – o 36,3 proc. oraz Finlandii – o 35,3 proc.

Wszystko wskazuje na to, że nie jest to chwilowe załamanie, lecz początek większej zmiany. Rynek, który przez lata opierał się na imporcie starszych aut, zaczyna reagować na nowe realia – tańsze nowe samochody, zmiany przepisów i rosnącą konkurencję.

źródło: Puls Biznesu; fot. Koons Automotive / Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie komentarze

Na górę